Premiera Moto
WP Premiera Moto Partner wydania
Partner wydania
Rosnąca liczba systemów bezpieczeństwa w nowych samochodach wynika nie tylko z wytycznych Unii Europejskiej. Technologie stają się coraz tańsze, a klienci coraz bardziej wymagający. Dzięki temu nawet auta do miasta mogą pochwalić się wyposażeniem, które jeszcze niedawno zarezerwowane było dla droższych samochodów.

Ostatnim systemem wprowadzonym odgórnie do wyposażenia obowiązkowego samochodu jest układ eCall, czyli funkcja połączenia alarmowego. Dzięki niemu pomoc zostanie wezwana automatycznie na miejsce kolizji. Jeszcze kilka lat temu była to jedynie wizja odległej przyszłości. Dziś każdy samochód wyjeżdżający z salonu jest wyposażony w takie rozwiązanie.

Ale postęp nie jest wymuszony jedynie przez urzędników Unii Europejskiej. Również producenci muszą prześcigać się w oferowaniu coraz to bardziej zaawansowanych systemów, których zadaniem jest ułatwienie życia i zwiększenie bezpieczeństwa. Dotyczy to również najmniejszych samochodów. Choć coraz częściej pełnią one rolę drugiego lub nawet trzeciego auta w rodzinie, nie oznacza to, że ich kierowcy chcą rezygnować z wygód znanych z większych pojazdów.


Na szczęście zaawansowane technologie z dnia na dzień stają się bardziej dostępne, co oznacza, że mogą pojawić się w standardowym wyposażeniu przystępnych cenowo aut. Wystarczy spojrzeć na nowe Renault Clio. Jego cena – w wersji Life - zaczyna się od 46 900 zł, a za taką kwotę otrzymujemy między innymi światła Full LED Pure Vision, system utrzymania pasa ruchu jak i układ wspomagania gwałtownego hamowania z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów, rozpoznawanie znaków drogowych, poduszki przednie, boczne oraz kurtyny chroniące głowę, zestaw zegarów z kolorowym wyświetlaczem 4,2 cala i komputerem pokładowym oraz czujnik zmierzchu. Auto napędzane jest przez sprawdzony silnik SCe o mocy 65 koni mechanicznych.

Taka rozbudowana lista gadżetów w zupełności wystarcza do codziennego użytkowania pojazdu. Jeśli jednak potrzebujemy naprawdę dobrze wyposażonego auta, nie musimy ani szukać propozycji z wyższych klas ani wydawać fortuny. Nowe Renault Clio w wersji Intens ma między innymi ekran multimediów o rozmiarze 7 cali z nawigacją, dwoma wyjściami USB i łącznością Apple Car Play/Android Auto, oświetlenie wewnętrzne LED, czujnik deszczu czy 16-calowe obręcze. Dodatkowo możemy zdecydować się na podgrzewane fotele czy kierownicę, które uprzyjemnią podróż w niemal każdy zimny poranek.

Niezwykle ciekawą opcją jest również system Easy Park Assist który sprawia, że Clio… samo parkuje. Wystarczy tylko, by czujniki wykryły wystarczającą ilość miejsca, a samochód samodzielnie będzie operował kierownicą. Naszym zadaniem jest jedynie wybranie biegu i kontrolowanie prędkości pedałem gazu.

Nowe Clio w wersji Intens wycenione jest na 62 900 zł, a pod maską takiego samochodu znajdziemy jednostkę o mocy 100 koni mechanicznych. Ale to nie jest ostatnie słowo producenta, bowiem w ofercie znajdziemy jeszcze mocniejszy, 130-konny silnik połączony z przekładnią automatyczną. Dla spragnionych sportowego wyglądu Francuzi przygotowali linię wyposażenia R.S. Line, inspirowaną pełnokrwistymi samochodami sportowymi przygotowywanymi przez dział Renault Sport. Trudno więc wskazać obszar, w którym większe auta miałyby przewagę nad nowym Clio.

W materiale wykorzystaliśmy zdjęcia Macieja Lubczyńskiego

atten

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

close